Od zespołu redakcyjnego
Zapraszamy do przeglądania zasobów WCWI. Wędkarstwo, świat zwierząt i roślin, społeczeństwo i kultura, polityka i hobby, wielowątkowość i multimedialność - to Wasze WCWI. Na paru tysiącach podstron udostępniono zbiór prawie sześcioletnich doświadczeń użytkowników portalu i efekt tysięcy godzin pracy Zespołu zapaleńców.
     * Istniejemy od 26 lipca 2001 r. * To już 4416 edycja WCWI! *
Advertisement
 
Interaktywnie na WCWI
Start
Trybuna Ludu
System Forów
Galeria fotograficzna
Linkownia
Tablica ogłoszeń
Przewodnik po portalu (FAQ)
Katalog główny artykułów
Start
Formy dziennikarskie i literackie
Wędkarz i ekosystem
O rybach dla wędkarzy
Metoda spinningowa
Metody gruntowe
Wędkarskie obsesje
Sztuczna muszka
Politechnika wędkarska
Wielki Informator WCWI
Turystyka wędkarska
Wędkarskie Kroniki
Start arrow Wielki Informator WCWI arrow Rzeki nizinne arrow Prosna - rzeka niedoceniana
   
 
Prosna - rzeka niedoceniana Drukuj E-mail
Wielki Informator WCWI
Rzeki nizinne
Napisał(-a) Krzysztof Gembalski *Gemba*   
dnia 25.11.2001

Na początek może trochę wiedzy czysto encyklopedycznej dotyczącej Prosny. Rzeka ta swe początki bierze na obszarze Progu Woźnickiego. Swoje wody toczy przez Wyżynę Woźnicko-Wieluńskiej i Nizinę Środkowopolskich i po przepłynięciu 217 km uchodzi do Warty poniżej miejscowości Pyzdry w okolicy Rudy Komorskiej.

Jest lewobrzeżnym dopływem Warty o powierzchni dorzecza 4925 km kw. i średnim przepływie w pobliżu ujścia 16,5 m sześc./s. Maksymalna rozpiętość wahań stanów wody w dolnym biegu wynosi około 5,3 m. Do największych dopływów należy Trojanówka i Swędrnia. Niewątpliwą ciekawostką jest okresowo występujące między Prosną, a Baryczą zjawisko bifurkacji*) za pośrednictwem Ołoboku. Prosna spośród 217 km swej długości, aż przez 183 km swoje wody toczy przez byłe województwo kaliskie. To te wody są mi najbliższe, przez co najczęściej odwiedzane, najlepiej poznane.


*) Bifurkacja rzeki, rozdzielenie się rzeki na dwa lub więcej ramion, które dalej płyną w różnych kierunkach i należą do różnych dorzeczy...


Prosna we wsi Kwileń

Swoją wędrówkę po Prośnie zaczniemy w Kwileniu, niewielkiej wiosce położonej na wysokim brzegu tej rzeki . Jak odnaleźć to miejsce? Najłatwiejszy sposób to poruszając się trasą 442 z Kalisza do Pyzdr, po minięciu miasteczka Chocz i przejechaniu około 2 km po lewej (jadąc z Kalisza w stronę Pyzdr) stronie zobaczymy niewielkie stawy (najprawdopodobniej hodowlane) z domkiem na środku i cegielnię. Skręcamy w lewo na drogę gruntową (uwaga niskopodwoziowcy - wertepy) prowadzącą do cegielni i dalej do drewnianego mostu na Prośnie. Po przejechaniu około 200 metrach naszym oczom ukaże się rzeka, której tajniki przyjdzie nam zgłębiać. Most umożliwi wędrówkę w czterech kierunkach.

W tej okolicy Prosna jest rzeką meandrującą wśród pól uprawnych i łąk. Miejscami, dostępu do wody bronią trzymetrowe pokrzywy, gęste trawy, przybrzeżne chaszcze i pnącza, a latem stada krwiożerczych komarów.

Rzeka z rzadka przekracza tu 20 m szerokości, a głębokość kształtuje się w przedziale od 0,5 m do 3,5 m. Rybostan, jak na tę niewielką rzeczkę, jest dość urozmaicony. Dlatego też ten odcinek można polecić zarówno zwolennikom spinningu jak i spławikowcom lubiącym zasiadkę.

Dominującym gatunkiem z pewnością jest płoć, w dalszej kolejności: ukleja, leszcz, krąp ,jelec, kiełb, karp (popowodziowy uciekinier), okoń, szczupak, jaź, a ostatnimi czasy również boleń. Wody Prosny zamieszkuje również sum, który niestety częściej niż na wędki trafia do kłusowniczych podrywek. (zasłyszałem o takich przypadku od autochtonów). Niestety ten niecny proceder na Prośnie kwitnie i rozwija się bezkarnie w zastraszającym tempie, zwłaszcza wiosną, kiedy większość rybiej społeczności szykuje się do prokreacji.

Bezczelni kłusole nie zważają nawet na obecność wędkarzy nad wodą. Po prostu ręce opadają. Rybostan Prosny, pomimo takiego stanu rzeczy, a także faktu, iż rzeka ta nie jest sztucznie zarybiana, i tak utrzymuje się na niezłym poziomie.

Przejdźmy jednak do bardziej przyjemnych rzeczy, a mianowicie do wędrówki biegiem rzeki...

Pierwszym fragmentem, który chciałbym zaprezentować jest odcinek od drewnianego mostu, do miejsc położonych tuż za wsią Kwileń. Wędrówkę rozpoczynamy przy moście, poruszając się z biegiem rzeki. Przy samym moście jest powalone do wody drzewo, które daje schronienie dyżurnym okoniom i szczupakom zajmującym stanowiska zarówno przed jak i za zwalonym drzewem. Dalej oczom wędkarza ukazuje się dość ostry zakręt. W środkowej części zakrętu nurt kryje powalone niemal na środku rzeki drzewo - uwaga zaczepy.

Przed końcem zakrętu znajduje się ujście drenów, z których niemal na okrągło sączy się mętnawa woda. Wspomniany zakręt kończy się dość ostrym zwężeniem koryta rzeki z silnym nurtem.

Okolicę tą opanowały sobie przede wszystkim bolenie, które zarówno rano, jak i przed wieczorem, dają popis swych łowieckich umiejętności.

Dalej napotkamy na kilka miniaturowych główeczek ze wstecznymi prądami, które mogą darzyć przede wszystkim okoniami. Zaraz za tym miejscem nurt dzieli się na dwoje, opływając sporą wyspę; naszą stroną nurt rwie dość szybko.

Przed samą wyspą, jak i zaraz za nią, tworzą się dość płytkie miejsca z szeroko rozlaną wodą. Miejsca te upodobały sobie szczupaki (płycizna przyciąga drobnicę) i jelce, które kapitalnie reagują na miniaturowe obrotówki i sztuczne muszki o czym mieli okazję się przekonać moi koledzy.

Dalej nurt przenosi się na przeciwległy brzeg, tworząc z naszej strony mało atrakcyjne płycizny.

Stopniowo główny nurt powraca na nasz brzeg, tworząc coraz to więcej zagłębień. Do Prosny w tej okolicy uchodzi rów, którego pokonanie przy wysokiej wodzie może nastręczać trochę kłopotów (jest tam chybotliwa, prowizoryczna kładka). Z prawej strony rzeka przylega do wsi, na sporej skarpie widać gospodarstwa, które nagminnie wyrzucają różnorakie śmieci niemal nad samą wodę.

Po prostu to, co nie potrzebne kładzie się na skarpie, lekko przesuwa, a to już samo leci w dół, niemal do rzeki. Taki widok odbiera chęć do łowienia i gdyby nie fakt, iż dołki przy skarpie kryją niejednego szczupaka i okonia omijałbym to miejsce szerokim łukiem.

Dalej rzeka spowolnia swój nurt, płynie szeroko rozlana, z mnóstwem płycizn, krzaków i zwalonych w nurt drzew. Jest to królestwo małego szczupaka, okonia i jazia. Ten ostatni nie dorasta tu do imponujących rozmiarów, lecz wieczorami efektownie oczkuje i zbiera muszki, raz po raz dając się nabrać na blaszaną imitację małej ćmy.

Tu bym zakończył wędrówkę. Nie ma co oddalać się od pozostawionego przy moście samochodu. (licho nie śpi) Co bardziej wytrwali mogą wędrować dalej, odkrywając skrywane przez Prosnę tajemnicę.

Dotrą oni do kolejnego mostu (okolica Rudy Wieczyńskiej), który umożliwi im przejście na drugą stronę i powrót przeciwległym brzegiem. Czy warto, niech każdy oceni indywidualnie. Wszak odkrywanie jest czymś, co od wieków tkwiło w ludzkiej naturze. Prosna na pewno nie jest wędkarskim eldorado, ale czy ryby w tym są najważniejsze. Wszak kiedyś, ktoś powiedział:

"W wędkarstwie nieważne są ryby, ważne są miejsca do których ono nas prowadzi"

Gemba

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze.
Prosze zaloguj się i dodaj komentarz.

Komentarze

Powered by AkoComment 2.0!

 
 
 
Up Up
W portalu stosujemy pliki cookies w celach statystycznych. Korzystanie z witryny ze standardowymi ustawieniami przegladarki oznacza, że będa one umieszczane w Twoim urzadzeniu końcowym.
Kontynuacja przegladania portalu bez zmiany ustawień oznacza akceptację użycia plików cookies. Więcej w "Regulaminie korzystania z WCWI".