|
Smak wędzonej ryby. I to nie takiej wędzonej na szybko - kiedy jej
mięso poddawane jest jednocześnie pieczeniu. Ryba wędzona na zimno, w powierzu
zaledwie ciepłym, ryba konserwowana samym dymem. To pożywienie, które
przechowywać można bardzo długo. Na dodatek o niepowtarzalnym fantastycznym
smaku.
Najdroższe, niemal przezroczyste płaty łososia, także przezroczysta
polędwiczka wieprzowa, to efekt kilkudniowego wędzenia na zimno. Kilkudniowego,
ponieważ proces ten odbywa się w wystudzonym dymie drzew liściastych (poza
drzewami owocowymi, które do szlachetnego wędzenia są rewelacyjne, korzysta się
z drewna bukowego, grabowego i olchowego).
Każda górka w ogrodzie (można ją też usypać taką specjalnie w tym celu) może
zaminić się we wspaniałą wędzarnię do wędzenia najlepszego na świecie, czyli w
zimnym dymie. Wystarczy osadzić w zboczu pagórka ukośnie przebiegający kanał
dymny z ceramicznej rury o średnicy ok. 20 cm. Może być to także żelazna rura
piecykowa, ale po dwóch, trzech sezonach szlag ją trafi i "instalację" trzeba
będzie wykonywać od początku.

U wlotu przewodu dymnego da się wybudować obmurowane palenisko - nawet
dwupoziomowe z piekarnikim i drzwiczkami. U wylotu zaś umieszcza się albo
standardową beczkę, albo buduje prawdziwe murowane dzieło sztuki, które może być
jednocześnie grillem, piecem na powietrzu czy nawet suszarką do grzybów.
Wówczas, rzecz jasna należy zaprojektować i wybudować z boku prawdziwą komorę
wędzarniczą.
Cała jednak istota i tajemnica przedstawianej wędzarni polega na tym, aby
przewód dymny miał co najmniej 5-7 m. Po to aby dym mógł się ostudzić. Nawet
zwyczajne śledzie wędzone w ten sposób maja smak łososia.
A samo wędzenie? Podstawą szybkiej zalewy wędzarniczej jest ogromna ilość
soli dodanej do zalewy. Nawet szklana na litr wody, czyli niemal roztwór
nasycony, w którym sól po prostu przestaje się rozpuszczać.
Tak więc, przygotowuje się taką nasyconą solankę, dodaje do niej ugniecionych
ziaren jałowca i potłuczonej gałki muszkatołowej, kminku, kilka plastrów cebuli,
liść chrzanu oraz kilkanaście całych ziarenek ziela angielskiego. Pozwala się
tak przygotowanej bajcy przegryźć przez 12 godzin, a następnie na 4-5 godzin
pakuje się do tego rybę. Pozostawienie na 12 lub nawet na 18 godzin w czymś
takim, służy do przygotowania do wędzenia rybek zakąskowych - tak słonych, że
filety anchois wydają się w sam raz, ale i tak pysznych, że zagryzać można nimi
płonący spirytus.
Niektórzy do bajcy dodają jeszcze odrobinę octu lub soku z cytryny.
Uwaga generalna - wędzenie rozpoczyna się bezdymnie - tak aby rybę kompletnie
obsuszyć w ciepłym powiewie. Dopiero, gdy skóra stwardnieje, dodaje się drewno
dymiące. Rybę można także wysuszyć wstępnie na wietrze, ale mogą ją obsrać
muchy, więc chyba lepiej obsuszanie zacząć w wędzarni.
Innym sposobem, jest natarcie ryby bardzo obficie solą kamienną - nie
warzoną, broń boże i pozostawienie jej na kilka godzin w cieniu.
Podczas wędzenia można do paleniska - pod koniec wędzenia podsypać nieco
ziaren jałowca. Niezbyt wiele, aby ryba nie nabrała terpentynowego smaczku. W
żadnym wypadku nie wolno używać drewna z drzew iglastych, ani sosnowych czy
świerkowych gałązek. Cała praca na nic.
Poza wymienionymi poprzednio gatunkami drewna, można wędzić w dębinie,
drewnie brzozowym i akacjowym.  Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze. Prosze zaloguj się i dodaj komentarz. |
zrobiłem działa Dodane przez opex w dniu - 2006-09-10 11:52:07 Dziękuję za bardzo trafione informacje.Nie wiedziałem co zrobić z nadmiarem złowionych makreli problem mam z głowy. | Budowa wędzarni ogrodowej Dodane przez PUKEN w dniu - 2008-07-09 20:46:06 wygląda na prostą konstrukcję ale taki są najlepsze | Budowa wędzarni ogrodowej Dodane przez koRnik.24 w dniu - 2010-02-11 23:52:23 he! ile to się mięcha nawędziłem w tego typu wędzarni posiadam taką u siebie na działce Polecam wszystkim (dobry sposób na spędzenie czasu przy piwku z kumplami z "branży wędkarskiej") Pozdrawiam |
Powered by AkoComment 2.0! |