Od zespołu redakcyjnego
Witamy w WCWI! Spinning, mucha, grunt czy spławik - w otwartej formule portalu znajdziecie odpowiedzi na każdy wędkarski temat. Wystarczy poszukać, a zawarte w WCWI treści to nie jałowe poradniki "mistrzów" - to doświadczenia setek wędkarzy dzielących się swoją wiedzą.
     * Istniejemy od 26 lipca 2001 r. * To już 4378 edycja WCWI! *
Advertisement
 
Interaktywnie na WCWI
Start
Trybuna Ludu
System Forów
Galeria fotograficzna
Linkownia
Tablica ogłoszeń
Przewodnik po portalu (FAQ)
Katalog główny artykułów
Start
Formy dziennikarskie i literackie
Wędkarz i ekosystem
O rybach dla wędkarzy
Metoda spinningowa
Metody gruntowe
Wędkarskie obsesje
Sztuczna muszka
Politechnika wędkarska
Wielki Informator WCWI
Turystyka wędkarska
Wędkarskie Kroniki
Start arrow Metoda spinningowa arrow Spinning * wyposażenie arrow Koguty - historiografia mojego gatunku
   
 
Koguty - historiografia mojego gatunku Drukuj E-mail
Metoda spinningowa
Spinning * wyposażenie
Napisał(-a) Ryszard Sierka *R.O.O.S.*   
dnia 11.12.2005

Koguty robię od pewnego czasu, nawet juz je prezentowałem na łamach WCWI. Początki były trude a same przynęty dziwaczne i nieuczesane ;)

Później, dzięki wielu komentarzom, dociekaniu i eksperymentach nieco się poprawiły, a same uwagi specjalistów były bardzo cenne. Zapisywałem je, a także informacje od wędkarzy odnośnie sprzętu do połowu, techniki połowu na koguty oraz używanych do ich produkcji materiałów. Wszystko to skrupulatnie analizowałem i poprawiałem swoje
cacuszka, które po jakimś czasie wyglądały nieco lepiej.

Przynęty nabierały wyglądu, ale cóż z tego kiedy nie było żadnych efektów. Trzeba było dalej pytać i poprawiać, aż w końcu koguty znowu nabrały trochę lepszego wyglądu...

... i w końcu zaczęły być łowne...

Koguty robię z piór z siodła koguta, kołnierzyk skręcam z wiskozy, której trochę się uchowało dzięki mojej mamuśce, a dodatkowe wabiki robię z cristala, flasha - co często sprawdza się przy łowieniu szczupaków.

Dzięki radom kolegów z WCWI oraz innych znajomych powoli zaznajomiłem się z techniką łowienia na koguty.
Nie mam jeszcze super wędki i plecionki, ale do nauki na razie wystarcza mi JAXON ORION KOGUT 1.95m 10-50gr c.w. i plecionka JAXON HEXAN 0.20 mm. Na ile, zobaczymy.

Przy okazji znowu pytanie do speców: - Czy malowanie główek kogutów ma znaczący wpływ na wyniki w łowieniu? Bo ja nie zauważyłem jeszcze różnicy. Dziękuję za porady i wskazówki.

Pozdrawiam *R.O.O.S*

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze.
Prosze zaloguj się i dodaj komentarz.

Komentarze
Koguty - histografia mojego gatunku
Dodane przez cif w dniu - 2005-12-11 23:09:33
Faktycznie - cacuszka.
Koguty - histografia mojego gatunku
Dodane przez Szczure_x_fly w dniu - 2005-12-11 23:47:42
Super!!!Pierwsza klasa :)  
Gdzie kupiłeś taka fajna waga??
Koguty - histografia mojego gatunku
Dodane przez jaj w dniu - 2005-12-11 23:56:46
Swojego czasu miałem szczęście wielokrotnie bywać w Głębinowie i to w czasach sprzed powodzi Cimoszewicza, która znacznie zapiaszczyła i zamuliła Zbiornik Nyski.  
Co do malowania główek - wielcy specjaliści (skuteczni) w ogóle dość nonszalancko traktowali barwę tej przynęty, więc w głebokiej pogardzie miewali pomalowane główki.  
Ale zdarzali się równie skuteczni, których kogutki stanowiły istne dzieła sztuki, a więc i główka stanowiła pole dla artystycznej ekspresji. Jak zazwyczaj, wielce dyskutowany był problem oka na główce. Wiadomo, ludzi, którzy twierdzą, że w oku jest sens sztucznej przynęty jest bez liku (ja też tak twierdzę i choć sam się z tego śmieję, oczka przyklejam, gdzie się tylko da). Kończąc temat malowania - samodzielne wykonywanie przynęt, jak sądzę, ma przynosić nie tylko ryby na haku, ale i radość tworzenia. Nie jestem przekonany, że pomalowany łepek z oczkami lalki wpłynie korzystniej na brania ryb, ale na przykład na moje dobre samopocucie i frajdę wpływa budująco. 
 
W każdym razie brań nie będzie mniej, chyba, że będziesz stosował jakieś wykluczające się w przyrody oczojebne kolory. 
 
Kogutki Twoje stają się corac bardziej łowne, bo robisz coraz staranniejszy kołnierz z wiskozy, który z pewnością ciekawie spowalnia opad. Jednak, jeśli wolno coś zasugerować - może stosowanie cieńszych nici pozwoli Ci zawiązać kołnierzyk bliżej główki. Może zamiast całego pukla na raz, wiąż kołnierzyk partiami, utrwal węzeł, wysusz go i zawiąż następną porcję. I tak kilka razy. 
 
Jak sądzę problem łowności występuje przez to, że, moim zdaniem, używasz kotwic o nieco za któtkim trzonku i rozwinięcie kołnierza może dość znacznie ograniczać chwytność. To przesunięcie pod brodę główki da Ci nawet pół centymetra pola manewru, a na samych koniuszkach wiskoza łatwo ustąpi sandaczowemu kłapnięciu. 
 
Najlepiej, także moim skromnym zdaniem, było by wydłużyć trzon kotwicy, przesunąć kołnierz ku główce i zakończyć go na wysokości czubka grotów. 
 
Może też warto byłoby niekiedy okręcić coś na dłużsym, pojedynczym haku... Wówczas masz większe pole manewru dla eksperymentowania. 
 
Ale to tylko takie dywagacje teoretyczne. Na koguty łowiłem jedynie, kiedy dawali mi wędkę i pierzaste wabiki.
Koguty - histografia mojego gatunku
Dodane przez czeki28 w dniu - 2005-12-12 13:18:55
wow! ładne! a na takie pióra szczupak bierze? :roll Coś tam o nim wspomniales, ale przyznam ze jeszcze nie widzialem ładnego szczuplego na koguta :roll :roll :roll :roll
Koguty - histografia mojego gatunku
Dodane przez Bulba w dniu - 2005-12-12 23:24:25
Wybacz, Ryszardzie, ale mam nieodparte wrażenie, że chodzi o historiografię... a poza tym kogutki na Bug jak znalazł!
Koguty - historiografia mojego gatunku
Dodane przez R.O.O.S. w dniu - 2005-12-13 11:25:56
Witam 
 
Dodane przez Szczure_x_fly w dniu - 2005-12-11 23:47:42 
------------------------------------------------------------------ ------------- 
Super!!!Pierwsza klasa  
Gdzie kupiłeś taka fajna waga?? 
 
Wagę kupiłem na allegro. Koszt tej około 90 zł. Powiem tyle, że jest super. Niejednokrotnie przydaje się do różnych celów :) 
 
Pozdrawiam 
Koguty - historiografia mojego gatunku
Dodane przez R.O.O.S. w dniu - 2005-12-13 11:45:24
Dzięki jaj za opinie i bonusowe opdpowiedzi.  
Znając życie to dzięki twoim radą szybko zejdzie mi zima i jak co to znowu coś nowego skręce :) 
A teraz po kolei: 
 
-chce stosować 4 kolory : żółty, biały, carny i czerwony :) 
-co do nici to stosuje szewskie nici bo są bardzo mocne i dobrze się zawiązuje koguta (żeby wszystko się trzymało kupy). 100000% racji że bankowo będą bliżej główki przy cieńszych niciach tylko czasem te cieniutkię pękały mi przy wiązaniu (ale i tak spróbuje-może jak kupie imadełko muszkarskie to będzie wygodniej się robić kogutki) 
-kołnierzyk jest bardziej zwarty ale i to musze potestować (żeby był idealny) 
-kołnierze robie tak jak mówisz po jednym kawałku wiskozy i następny (jest dosyć trudne aby przy grubym kołnierzu nie było tak wiele nici (następna kwestia modernizacji w zimie ). Jedynie nie utrwalam wezła tylko jade dookoła cały kołnierz, ale jak mówie bedzie co robić :) 
-co do kotwic to jeżeli mogę prosić o rade jakie stosować (moje VMC 1/0 i 2/0) . Jak to mawiam: damy rade i zrobimy kolejbą modernizację, tylko szkoda że z wynikami będzie trzeba troche poczekać :( 
-co do kręcenia na pojedyńczym haku to jest to do zrobienia ale bardzo źle mocuje się pióra. Owszem będą pracować itp, bo przecież przykładowo koguty pstrągowe przede wszystkim robi się na hakach jigowych (troche inne ale jakże piękne-to chyba Taps ma takie piekności) :D 
 
Dewagacje nie dewagacje ale zawsze mozna coś zmienić (choćby tymczasowo w paru kogutach zastosować coś nowego i sprawdzić czy to skutkuje) :) 
 
Wielkie dzięki 
Pozdrawiem Rysiek
Koguty - historiografia mojego gatunku
Dodane przez R.O.O.S. w dniu - 2005-12-13 11:52:20
Cześć czeki28 
Owszem bierze i szczupak-najchętniej na żółte z brązowym (tu miałem przypadek takiego maćka ponad 60 cm-no ale niefrasobliwie wypluł mi koguta robiąc piękną świecę przy łódce a ja mało co nie dostałem kogutem w oko), białe z czerwonym, żółte z oliwkowym i same czerwone-czasem z dodatkiem cristal flash. Wszystkie złapane szczupaki jak do tej pory miały poniżej 50 cm, no ale może się kiedyś ten większy trafi :) 
Powiem tyle że szczupaki bardzo chętnie połykają koguta i tu jest problem bo czasem zdarzają się obcinki :| 
 
Pozdrawiam
Koguty - historiografia mojego gatunku
Dodane przez R.O.O.S. w dniu - 2005-12-13 11:54:44
Przykro mi Bulba że nie napisałem artykułu jak trzeba, a może źle go zatytuowałem. Do reporterów bym się raczej nie nadawał hihihi 
Dzięki za wszystkie komentarze i opinie 
Pozdrawiam Rysiek
Koguty - historiografia mojego gatunku
Dodane przez van_zant w dniu - 2005-12-13 12:26:47
W kwestii cieńszego oplotu ... ja robiąc koguty używam do tego celu starej cienkiej plecionki, tzn. proponuje taką najtańszą, lub po prostu wysłużoną. Przy wymianie plecionki, to co mi zostaje nawijam na kawałek tektury i odkładam (może się przyda), no i to służy mi do oplatania kołnierzy. Rozważ tę ewentualność. Pozdrawiam. 
PS. Bardzo ładne te koguciska!
Koguty - historiografia mojego gatunku
Dodane przez piotro82 w dniu - 2005-12-13 13:56:54
witam koguciki calkiem ładne :p ciekawe czy sprawdzilyby sie na odrze gdzie łowię osobiscie uzywam wobków ale w przyszlym sezonie ... kto wie pozdrawiam piotrek
Koguty - historiografia mojego gatunku
Dodane przez R.O.O.S. w dniu - 2005-12-17 13:31:42
Dzięki van_zant za bardzo dobrą podpowiedź ale moje plecionki 0.20 mm są grubsze od nici, które wykorzystuje i niestety nie będę mógł sobie tego rozwiązania zastosować. Chociaż wielkie dzięki za pomysł, bo przecież cóż jest mocniejsze niż plecionka :) 
Jedyny minus to koszt-za nici szewskie w różnych kolorach płacę 2.5 zł za 200m więc plecionka definitywnie odpada(oprócz używanej-super pomysł i na pewno go kiedyś wykorzystam). 
Pozdrawiam :grin :grin :grin :grin :grin :grin
Koguty - historiografia mojego gatunku
Dodane przez R.O.O.S. w dniu - 2005-12-17 13:34:49
piotro82 nie wiem czy koguty by się sprawdziły na Odrze-osobiście miałem pare brań w grudniu na oliwkowego ale to późna pora na agresywne łowienie(nie miałem lekkich kogutów na płytką Wisłę poniżej Goczałkowic). Może i by się jakis diobeł skusił :) 
Dzięki za komentarze 
Pozdrawiam zapalonych wędkarzy i Życzę Wesołych Świąt
Koguty - historiografia mojego gatunku
Dodane przez dejv w dniu - 2005-12-18 11:33:19
Kogut jest przynęta słabo pracującą. Ruch piór podczas prowadzenia wywołuje fale w skali mikro. Tak więc wpływ na jego skuteczność moga mieć czynniki wizualne. Sandacz jest swietnym wzrokowcem, ale 90% skuteczności koguta tkwi w jego prezentacji. Kiedys na dziećkowicach stojąc nad niewielkim przegłębieniem z całą watacha słabo żrących sandaczy zrobiłem test. Podzieliłem koguty na kolory ciemne i jasne. Brania miałem na kolory jasne od białego przez seledyn i żółty na jasnych różach skończywszy. udało mi się złowic 4 ryby. Potem też koło 3 godzin poswieciłem kogutom ciemnym nie złowiłem nic, ale miałem kilka brań. Następnie wróciłem do kogutów jasnych które robiłem na malowanych główkach dostępnych w sklepach. Brań zero!! Ale, błąd nie tkwił w kolorze główki, a w oczku które nie przesuniete powodowało mało agresywne poderwanie wabika. ZA NAJWAŻNIEJSZA SPRAWĘ UWAŻAM DOBRANIE CIĘŻARU GŁÓWKI DO GŁEBOKOŚCI I PREFERENCJI ŻEROWANIA SANDACZY. Jest to najtrudniejsze do wykonania. Myślę, że wokól koguta narosło wiele mitów i legend. Śmieszy mnie zwalnianie opadu za pomoca kryzy. Ten zabieg wprowadza tylko dodatkowa zmienna do całej zabawy i jeszcze trudniej wyobrazić sobie opad. Natomiast kryza poprawnie wykonana bardzo fajnie faluje w czasie poderwania. kryza według prekursorów słuzyła do okreslenia twardości dna. Łowiąc kogutową pałą i plecionka sztywna jak szpagat czujemy wszystko o co odbija sie nasz wabik, do tego dochodzi jeszcze nieodzowna(dla mnie) echosonda. Nie jest to metoda na cały wedkarski dzień. Kuzyn z którym najczęściej wedkuje, nie łowi kogutem.I często jest tak, że szybko odkładam pałę, i łowię wklejka stosując wolną długą prezentacje gumowych wabików. 
Nie jestem specem, ale wysnówam wnioski które staram się wyciągać podczas wędkowania. Jeszcze dodam, że atraktory zapachowe tez nie miały najmniejszego wpływu na brania.
Koguty - historiografia mojego gatunku
Dodane przez R.O.O.S. w dniu - 2005-12-18 17:31:49
Witam 
Dejv powiedz mi czy warto jeszcze jeździć na Dziećkowice za sandaczem? 
Ostatnio słabe wyniki miałem jak tam jeździłem-bynajmniej nie powiem że marne bo jeździłem rzadko i różnie to bywa na rybach(ogólnie nie brało nic poza jednym sandaczem na trolling-który i tak się nie liczy bo był złowiony w maju). 
Powiedz mi jeszcze czy znalazły by się jakieś moje dziabągi w twoim pudełku z przynętami? 
Dzięki
Koguty - historiografia mojego gatunku
Dodane przez dejv w dniu - 2005-12-18 22:30:06
Cześć! 
Twoje koguty, wyglądają na dopieszczone. Proporcje składowych zachowane, nie ma sie do czego przyczepić (oczywiście ryba ma - kotwiczka solidna!!). Przestań się przejmować jakąś tam główka i nicią wiodącą! Przy tej predkości łowienia, atak nastepuje na zasadzie akcja - reakcja. Wykonuje duzo sztucznych much, mam wszystkie potrzebne do tego narzedzia, które bardzo ułatwiaja wykonywanie kogutów. Kup Sobie trzy narzędzia: imadło, nawijarke i finisher. Nić wiodaca 6/0 jest bardzo wytrzymała i za jej pomoca dowiążesz nawet .... co chcesz! Co do Dzieckowic. Dobry jest czerwiec, jego początek. Potem wynosze się na Przeczyce i Wisłe. Wracam tam dopiero w październiku. Na dziećkach mam kilka punktów w których sandacz jest, ale jest to loteria. Pozatym nie lubię tego łowiska bo wiatr potrafi tam czynic cuda i nieraz musiałem konczyc łowienie zaczym sie rozgrzałem. 
Ale, ale, słysze że łowisz na wisle poniżej goczałkowic. Ja w tym roku tez tam łowiłem i znów zauroczyłem się wisłą w strumieniu i na cofce. Napewno spedze tam kilka dni w maju.
Koguty - historiografia mojego gatunku
Dodane przez Smaczek w dniu - 2005-12-19 13:02:48
Bardzo fajne przynęty. Czy "kręcisz" je także na pojedynczych hakach?? Sam z chęcią wypróbował bym ich skuteczność na Odrze. Czy te "cudeńka" są gdzieś dostępne? Pozdrawiam.
Koguty - historiografia mojego gatunku
Dodane przez R.O.O.S. w dniu - 2005-12-22 21:01:08
Dzięki 
Kręce je na pojedynczych hakach ale bardzo rzadko-na okonki w wersji mini ale tylko czasami-większe raczej rzadko kiedy występują w moim pudełku :) 
Pozdrawiam
Koguty - historiografia mojego gatunku
Dodane przez R.O.O.S. w dniu - 2005-12-27 19:06:12
Dzieki dejv za podpowiedź z imadłem nawijarką i finisherem. Już wcześniej przymierzałem się do zakupu ale nie sądziłem że będzie to aż tak przydatne. Zmobilizowałeś mnie i dobrze się teraz kręci kuciaki :D  
Jeszcze nie umiem używać finishera ale się nauczę :) 
Widziałem pare razy w winampie film jak się robi muchy i jak się zakańcza nić :) to podpatrze i sam będę próbował
Koguty - historiografia mojego gatunku
Dodane przez mtsw465 w dniu - 2006-03-31 12:52:55
Witaj, jaka farbą malujesz pióra????????????
Koguty - historiografia mojego gatunku
Dodane przez R.O.O.S. w dniu - 2006-04-01 14:14:27
Cześć. Piór nie maluje-kupuje już takie gotowe z www.taimen.pl (ale przez tą ptasią grypę nie ma piór ) :(
Koguty - historiografia mojego gatunku
Dodane przez patryk01_2006 w dniu - 2008-05-24 13:40:42
Wyglądają naprawdę fachowo,pozdrawiam i życzę cierpliwości przy motaniu nowych!
Koguty - historiografia mojego gatunku
Dodane przez mikrej w dniu - 2009-06-07 11:48:01
Fajne te koguty :) mi się nigdy nie chciało bawić aż tak xD może dlatego, że jak zaczynałem się tym bawić miałem 12 lat i niewiele zdolności :) ja robiłem na zwykłym jigu :) bardzo bardzo ale naprawdę bardzo niezaawansowane "koguty". Doszedłem do wniosku, że najważniejsze jest tylko połączenie kolorów :) jak będę miał chwilę porobię fotki i też coś napiszę o moich "kogutach" powiem tylko tyle, że są łowne i to jest dla mnie najważniejsze :) a skoro są łowne to więcej się nie bawię skoro są skuteczne.
Koguty - historiografia mojego gatunku
Dodane przez mikrej w dniu - 2009-06-07 11:48:02
Fajne te koguty :) mi się nigdy nie chciało bawić aż tak xD może dlatego, że jak zaczynałem się tym bawić miałem 12 lat i niewiele zdolności :) ja robiłem na zwykłym jigu :) bardzo bardzo ale naprawdę bardzo niezaawansowane "koguty". Doszedłem do wniosku, że najważniejsze jest tylko połączenie kolorów :) jak będę miał chwilę porobię fotki i też coś napiszę o moich "kogutach" powiem tylko tyle, że są łowne i to jest dla mnie najważniejsze :) a skoro są łowne to więcej się nie bawię skoro są skuteczne.
Koguty - historiografia mojego gatunku
Dodane przez R.O.O.S. w dniu - 2010-03-30 07:29:55
Dzięki :) 
Ja czasem coś nowego skręce :D 
POzdro

Powered by AkoComment 2.0!

 
 
 
Up Up
W portalu stosujemy pliki cookies w celach statystycznych. Korzystanie z witryny ze standardowymi ustawieniami przegladarki oznacza, że będa one umieszczane w Twoim urzadzeniu końcowym.
Kontynuacja przegladania portalu bez zmiany ustawień oznacza akceptację użycia plików cookies. Więcej w "Regulaminie korzystania z WCWI".